pół roku bez etatu czyli setka transakcji na FOREX

pół roku bez etatu czyli sto transakcji na FOREX!Jak ten czas zasuwa… Za kilka dni minie pół roku bez etatu. W tym czasie dokonałem też równo stu transakcji na rynku FOREX i na tym skupię swoje podsumowanie tego półrocza. Jako, że na dzienniku tradera podaję konkretne kwoty jakie zarabiam, tak i tutaj nie będę tego ukrywać. Zapraszam do lektury!

A czy TY już polubiłeś moją stronę na Fejsie? 😉

Część techniczna

Podstawą mojego zarabiania jest szeroko pojęty rynek FOREX. Widać to zwłaszcza w ostatnim podsumowaniu mojego portfela inwestycyjnego, gdzie FOREX znacznie zwiększył swój udział w całym portfelu.

Samo inwestowanie odbywa się u polskiego brokera XTB, na dwóch rachunkach STANDARD. Jeden z nich mam od samego początku, drugi natomiast otworzyłem w lutym. Korzystam z autorskiej platformy XTB: xStation.

Podsumowanie transakcji

Czas na podsumowanie. Na początek wymienię instrumenty na których inwestuję, a następnie przejdę przez czas pracy aż do wyników.

Instrumenty

Największą część moich inwestycji FOREXowych w ostatnim półroczu stanowiły surowce. I tu na czoło wysuwa się złoto (22 transakcje) i ropa (13 transakcji), pszenica (2 transakcje) oraz srebro (1 transakcja). Czyli razem 38% moich transakcji.

Drugie w kolejności są indeksy giełdowe, z niezaprzeczalną przewagą niemieckiego DAX-a – 30 transakcji! Po jednej transakcji dostały też inne parkiety: włoski (FTSE MIB); francuski (CAC40) i indyjski (India50). Czyli razem 33% moich inwestycji.

Waluty to najmniejszy udział w moim portfelu, bo tylko 29% moich transakcji, w dodatku bardzo „rozstrzelone” pomiędzy różne pary walutowe. Najwięcej, bo 9 transakcji trafiło do kiwi czyli pary NZD/USD. 4 transakcje trafiły na parę USD/CAD, a 3 na USD/JPY. Najpopularniejsza para czyli EUR/USD była w moim portfelu dwukrotnie. Natomiast pary: EUR/CHF; NZD/JPY; AUD/USD; GBP/USD; GBP/CAD; GBP/NZD; GBP/AUD; USD/CHF; USD/NOK; USD/SEK mają na koncie po jednej inwestycji z mojej strony.

w Alpach też można pracować 😉

Czas pracy

Co jest najpiękniejsze w tej formie zawodowej jaką obrałem, to że mogę sobie zrobić wolne kiedy mam ochotę 🙂 I tak po bardzo dobrym wyniku z listopada 2016, grudzień miałem bardzo na luzie, bo tylko 7 transakcji – ale za to wszystkie zyskowne! Obecnie też jak trzeba to wyjeżdżam bez żadnego problemu. Zdarzało mi się otwierać czy też zamykać pozycje w trasie czy przeglądać dane rynkowe w nietypowych miejscach.

Wyniki konta I

Tu mamy skromne początki w październiku 2016, bardzo dobre wyniki za listopad 2016 (nie tylko wybory prezydenckie w USA, ale również inne transakcje!), prawie-że wolny grudzień 2016, słaby styczeń 2017 kiedy to testowałem różne strategie. W lutym 2017 powstało drugie konto i zyski rozłożyły się pomiędzy oba konta, natomiast są one bardzo satysfakcjonujące.

Statystycznie rzecz biorąc na koncie I przerobiłem 84 transakcje ze skutecznością na poziomie 89,3%, co daje nam 75 zyskownych transakcji. Aczkolwiek tutaj wynik jest nieco zaniżony, ponieważ w marcu na tym koncie zamknąłem transakcję na ropie, która pomimo straty z samej inwestycji dała mi zarobić ponad 2x więcej na kosztach rolowania! Ale cóż, mój dom maklerski tego tak nie widzi, więc jesteśmy obarczeni tym błędem. A oto same statystyki:

wyniki z konta I z pierwszego półrocza życia bez etatu, źródło: xStation5

Wyniki konta II

Tu mam zdecydowanie mniej transakcji, bowiem konto istnieje dopiero od lutego 2017 i przez ten czas dokonałem 16 transakcji z wynikiem 93,80% zyskownych, czyli 15 z nich było na plusie. Szkoda, że 99 transakcja w mojej zawodowej historii (z piątku 7 kwietnia 2017) „zepsuła” statystyki tego konta. Ale i tak jest pozytywnie, a wizualnie wygląda to tak:

wyniki z konta II z pierwszego półrocza życia bez etatu, źródło: xStation5

Suma z obu kont

Efekty mojej pracy widać powyżej, jednak podsumuję. 100 transakcji za mną. 90 z nich było zyskownych! A w lutym 2017 i marcu 2017 osiągnąłem oczekiwany balans pomiędzy ilością pracy a wynikami finansowymi 🙂

Ile więc zarobiłem?

To chyba fragment na który wszyscy czekają… Ponieważ wiele osób sądzi, że mój wynik z wyborów prezydenckich w USA fałszuje cały obraz to podam też moje zarobki z pominięciem tych 13 transakcji. Ja natomiast uznaję to po prostu za premię która co jakiś czas może wpaść do portfela również na etacie 🙂

Suma wszystkich transakcji

Suma zysków to 70 331,69 złotych brutto. Obowiązuje mnie jedynie podatek od zysków kapitałowych w wysokości 19% (czyli 13 363,02 złotego) czyli zostaje mi netto 56 968,67 złotych.

Ostatnia średnia krajowa wg GUS to 4 304,95 złotych brutto. Czyli w 6 miesięcy to 25 829,70 złotych brutto. Cóż, wygląda na to, że ponad 2,7x więcej zarobiłem…

Suma transakcji z pomięciem nocy wyborczej w USA w listopadzie 2016

To chyba liczby na które wszyscy czekają. Nie da się jednak ukryć, że noc wyborcza w listopadzie dała mi spokój ducha na grudzień, który zrobiłem sobie de facto wolny czy na styczeń gdzie sprawdzałem inne strategie. Jednak mimo to policzmy.

Gdy od całego zarobku (70 331,69 zł) odejmiemy wynik wyborczy (45 567,44 zł) to zostanie nam 24 764,25 złotych brutto! Czyli raptem o 1 065,45 złotych mniej niż półroczna średnia krajowa! A przypominam: w grudniu praktycznie miałem wolny cały miesiąc! Myślę, że ten wynik mówi sam za siebie czy można dobrze zarabiać bez etatu!

10 comments
    • Dziękuję bardzo 🙂 Trochę się bałem podsumowania z wyłączeniem wyniku wyborczego – jak widać niepotrzebnie 🙂 gdyby faktycznie odjąć od tego zarobki w grudniu i policzyć to na 5 miesięcy, to bym miał ponad średnią krajową miesięcznie 🙂

Add Comment

Required fields are marked *. Your email address will not be published.