“Książka o inwestowaniu – tom 2” – recenzja

"Książka o inwestowaniu – tom 2" - recenzja

Czytam sporo książek. Zarówno te związane z branżą (sporą ich część recenzuję na blogu), biograficzne, militarne, geopolityczne jak i zwykłą literaturę rozrywkową. Jednak w przypadku książek ekonomicznych staram się czytać je znacznie uważniej, analizując treści zawarte w poszczególnych rozdziałach. By upewnić się, że rozumiem co chce przekazać nam autor. Gdy księgarnia Maklerska.pl dostarczyła mi kolejną pozycję do recenzji: „Książka o inwestowaniu – tom 2” Rafała Janika, to się mocno zaskoczyłem. Do tego stopnia, że po przeczytaniu pierwszej części poświęconej gospodarce odłożyłem ją na kilka dni i zacząłem od początku. I spoilerując nieco ciąg dalszy recenzji: nie dlatego, że była ona trudna czy niezrozumiała. Wręcz przeciwnie! Ale zacznijmy od początku.

reklama:

Wydanie “Książka o inwestowaniu – tom 2”

Książkę otrzymujemy w pełni twardej okładce. Nie powiem, na pierwszy dotyka to świetne wrażenie jakościowe! Do jakości papieru także nie mam żadnych zastrzeżeń – co zresztą jest standardem w przypadku Maklerska.pl.

Kim jest Rafał Janik

Autor to człowiek inwestujący na Giełdzie Papierów Wartościowych od 2006 roku. Zaczynał już jako nastolatek, w tej tematyce także obronił doktorat (z wyróżnieniem!) na Uniwersytecie Gdańskim w 2019 roku. Trudno więc odmówić mu więc kompetencji w zakresie wiedzy zarówno teoretycznej jak i praktycznej związanej z giełdą oraz z szeroko pojętą gospodarką. Co prawda nie miałem przyjemności czytać pierwszego tomu jego książki, ale powyższe rekomendacje jak najbardziej mi wystarczają, by pozytywnie podejść do publikacji.

Pandemia!

"Książka o inwestowaniu – tom 2" - recenzjaObostrzenia (w większości) związane z pandemią koronawirusa COVID-19 zniesiono nam na początku kwietnia 2022 roku. Zaś „Książka o inwestowaniu – tom 2” już traktuje o wpływie pandemii na globalne jak i rodzime rynki! Tak więc śmiało można powiedzieć, że jest to jedna z najaktualniejszych pozycji pod kątem makroekonomicznym jakie są dostępne w języku polskim! Nie wątpliwie to jest jednym z jej największych atutów!

Język

I tu docieramy do kwestii poruszonej przeze mnie we wstępie tej recenzji. Nie mogłem uwierzyć jak dobrze mi się czyta tą książkę. Jak rzeczy mi znane i oczywiste mnie nie nudzą, a rzeczy nowe (bo też takowe się zdarzają – w każdej książce i myślę że na każdym etapie mojego inwestycyjnego życia tak będzie) są jasno opisane. Z drugiej strony jak sobie uświadomię, że między mną a osobą autora jest 2-3 lata różnicy, to może być to kwestia właśnie bycia z jednego pokolenia. Niemniej jestem przekonany, że osoba niezwiązana czy zaczynająca giełdową drogę – też w pełni zrozumie tą książkę.

„Książka o inwestowaniu – tom 2” – co w niej znajdziemy?

Prócz w/w pandemii w książce jest pokazana pełna otoczka makroekonomiczna. Co tu dużo ukrywać – to właśnie to na co zwracam uwagę wielokrotnie w swoich własnych wypowiedziach czy publikacjach. Co ważniejsze: to istotna kwestia dla WSZYSTKICH w Polsce! Tym bardziej, że nie wierzę by dużo się zmieniło w poziomie ekonomicznego wykształcenia w narodzie – pewnie jak w 2017 roku nadal >20% wierzy że nie płaci żadnych podatków (z VAT w sklepie włącznie). Tak więc jeśli ktoś szuka rozsądnego i przydatnego prezentu – to ta książka, zwłaszcza część o współczesnej gospodarce, inflacji etc. to pozycja obowiązkowa DLA KAŻDEGO!

I zupełnie nie przeszkadza gdy ktoś nie czytał pierwszej części. Wszystko o czym jest mowa w tomie drugim jest jasno i klarownie wyjaśnione w tomie drugim. Więc mega plus.

Niemniej muszę autorowi zwrócić uwagę na pewne niedopatrzenie. Wymieniając najważniejsze spółki skarbu państwa (na 104 stronie) pominął KGHM Polska Miedź S.A.! A przecież w tym konglomeracie surowcowym Skarb Państwa ma ponad 31,7% udziałów. Jak tak można pominąć tak ważną dla naszego kraju firmę, a wspominać o ponad 30-krotnie mniejszym Polimexie Mostostal S.A. Nie zapominając, że KGHM jest drugim na świecie wydobywcą srebra (pierwsze jest Fresnillo) z wynikiem 44 mln uncji z 2021 roku. Tyle dobrze, że KGHM pojawia się później w tabelce (str. 108) jak i w tekście. Jednak myślę, że dla dobra czytelników ta kluczowa spółka powinna być wymieniona razem z Orlenem, Lotosem czy PGNiG wcześniej… Aczkolwiek cały rozdział poświęcony spółkom skarbu państwa (SSP) pokazuje wnioski jakie już sam wcześniej wysunąłem na podstawie własnych obserwacji.

Jak wspomniałem wcześniej – książka jest świetnie napisana, bardzo zrozumiałem językiem i powinna trafić do wielu osób, także niezwiązanych ze światem inwestycyjnym. Pierwsza część, tą o gospodarce autor mógłby wydać jako osobną publikację z tytułem w rodzaju „zrozum dzisiejszy świat – czego politycy ci nie powiedzą”. Albo coś podobnego. Żeby ludzie nauczyli się rozumieć, jak ja to mówię, „hipokryzję czyli język urzędowy polityków”.

A samą książkę możecie oczywiście nabyć w księgarni Maklerska.pl!

Webinar z autorem!

Na sam koniec tej recenzji zaproszę Was jeszcze na webinar z autorem książki, Rafałem Janikiem, który organizuje Maklerska.pl. Webinar pt. „Main Street a Wall Street – czy giełda odzwierciedla realną gospodarkę?” jest bliski tematycznie rozdziałowi piątemu książki. Więc można bezpłatnie się przekonać o poglądach czy jakości autora jeszcze przed zakupem książki!

Webinar odbędzie się w środę, 27 kwietnia o 18:30 – rejestrować można się bezpłatnie pod tym linkiem!

Posłuchaj fragmentu książki

Maklerska.pl udostępniła fragment audio książki, roli państwa w gospodarce. Miłego słuchania!

 

Podsumowanie
"Książka o inwestowaniu – tom 2" - recenzja
Tytuł:
"Książka o inwestowaniu – tom 2" - recenzja
Opis:
Recenzja książki Rafała Janika "Książka o inwestowaniu – tom 2" dostępnej w księgarni Maklerska.pl
Autor:
Wydawca:
Prywatny INV€$TOR
Logo:
2 comments
  1. Myślałem, że dowiem się czegoś nt. zawartości książki, ale niestety. Może wlasciwa “recenzja” ukaże się na stronie wydawnictwa. Recenzja powinna wymienić zakres omówionego materiału, polecane metody radzenia sobie z inwestowaniem na omawianych giełdach.
    Dobrze jest wspomnieć o brakach (jak ten o KGHM), ale na pewno nie poświęcać temu tyle miejsca w recenzji.
    Wygląda to tak, jakby recenzent ledwo przekartkował tę pozycję.
    Zaskoczeniem jest, że recenzent to osoba znana z rzetelnego przygotowania własnych publikacji.

Add Comment

Required fields are marked *. Your email address will not be published.