Ludzie często szukają bezpiecznych form lokowania własnych oszczędności, by jak najwięcej zysku one wypracowały. W dobie niskich stóp procentowych lokaty bankowe oferujące między 1 a 4 procent w skali roku są mało atrakcyjne, zwłaszcza, że wciąż pamiętamy lata, gdy lokaty miały po 6-8 procent w skali roku. Oczywiście mało kto pamięta, że inflacja i oprocentowanie kredytów też było sporo wyżej, ale nie czepiajmy się szczegółów. W poszukiwaniu bezpiecznej przystani natrafiamy zaraz po lokatach na obligacje skarbowe oraz obligacje korporacyjne. Czym się różnią i czy naprawdę są takie bezpieczne?
Obligacje skarbowe
Ryzyko przy obligacjach skarbowych
Czy skoro gwarantem obligacji skarbowych jest państwo to czy są one równie bezpieczne jak lokaty bankowe? Cóż, nie do końca. W przypadku lokat mamy Bankowy Fundusz Gwarancyjny i jego obietnicę 100 tysięcy Euro, którego nie można ot tak, zlikwidować. W przypadku obligacji może być tak, że rząd po prostu powie, że nie zapłaci, bo nie ma z czego. W 2001 roku tak zrobił rząd Argentyny. Oczywiście starał się to rozwiązać pozytywnie dla wierzycieli, ale nie wiem czy chciałbym dostać w miejsce niewypłacalnych obligacji, nowe obligacje od tego samego państwa. Również istnieje opcja ustawowego umorzenia zadłużenia, zwłaszcza jeśli jest mowa o jakimś kontrowersyjnym rządzie – a ostatnio świat zdaje się skręcać w stronę nieprzewidywalnych władz. W przypadku likwidacji BFG to mielibyśmy moment na reakcję i bardzo szybko by doszło do runu na banki, co skończyło by się potężnym kryzysem finansowym, w przypadku wygaśnięcia obligacji możemy nie mieć takiej możliwości.
Jednak jest to znacznie mniejsze ryzyko anieżeli na przykład bankructwo jakiejś firmy czy gwałtowny spadek wartości indeksu giełdowego! Jeśli połączyć to z dobraniem obligacji w sposób odpowiadający naszym potrzebom, długości inwestycji oraz z właściwym oprocentowaniem to obligacje skarbowe są wyborem mogącym przebić niejedną lokatę bankową. I to przy porównywalnym ryzyku.
Ryzyko dla obligacji państwowych określają oceny międzynarodowych agencji ratingowych. W styczniu 2016, po raz pierwszy w historii, agencja Standard & Poor’s obniżyła nasz rating z A- do BBB+, obniżając w ten sposób wiarygodność naszego rządu. Inna sprawa, że w 2011 roku ta sama agencja obniżyła rating USA o jeden poziom.
Obligacje korporacyjne
Obligacje korporacyjne są często wyżej oprocentowane aniżeli obligacje skarbowe. Związane jest w większym ryzykiem anieżeli niż przypadku papierów emitowany przez rząd. Wynika to z prostego rachunku matematycznego: majątek jakiejkolwiek firmy w Polsce nie może się równać z majątkiem państwa. Poza tym firmy podlegają regułom rynkowym, a te potrafią być bardzo rygorystyczne i problemotwórcze dla biznesu. W przypadku obligacji korporacyjnych mogą one nie mieć zabezpieczenia, przez co w przypadku bankructwa firmy ustawiamy się w długiej kolejce wierzycieli. Mogą też być częściowo lub całkowicie zabezpieczone poprzez zastawy, hipoteki lub poręczenia osób/firm trzecich.
Jednak również w przypadku obligacji korporacyjnych mogą pojawić się papiery mające zabezpieczenie w postaci majątku państwowego, dla przykładu cały czas są w obrocie obligacje Banku Gospodarstwa Krajowego, którego jedynym akcjonariuszem jest Skarb Państwa. Aktualnie w obrocie są obligacje BGK o nazwie IDS1022, z datą wykupu na 2022 rok. Ich oprocentowanie w bieżącym okresie odsetkowym wynosi 5,75%. Patrząc na najwyższe dostępne oprocentowanie lokat bankowych to jest to atrakcyjna oferta.
Obligacje korporacyjne są dostępne poprzez Catalyst, rynek obligacji prowadzony przez Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. A w hierarchii ryzyka są plasowane pomiędzy obligacjami skarbowymi a typowym rynkiem akcji.
Porównanie
W przypadku gdy możemy sobie pozwolić na zamrożenie jakiejś części środków na dłuższy okres czasu to obligacje mogą być rozsądniejszym wyborem anieżeli lokata bankowa. Należy jednak pamiętać o dłuższym czasie zbycia obligacji, co powinno nas powstrzymywać przed zainwestowaniem całych oszczędności w obligacje. Dywersyfikacja to oddzielny temat, ale należy o niej pamiętać również w zakresie lokowania naszych oszczędności.
Aktualnie nie posiadam w swoim portfelu obligacji skarbowych ani obligacji korporacyjnych, choć nie ukrywam, że być może w przyszłym roku się takowe pojawią – a wtedy na pewno to opiszę na blogu 🙂
Niestety czas często gra kluczową rolę. Owszem, kiedy ma się środki na „w razie czego” oprócz tych na zainwestowanie w obligacje, to jest ok. Jeśli nie, to lepiej tak jak piszesz założyć lojkatę, tym bardziej, że w PL jest teraz z tego, co ostatnio czytałam dużo ofert
Ofert jest dużo, ale najwyższa z nich to 4% w skali roku obwarowane licznymi ograniczeniami (np. wysokość lokaty czy czas jej trwania). W efekcie trzeba się nagimnastykować by trafić najlepszą ofertę na rynku.
Ale najważniejsze to mieć zabezpieczenie na nagłą sytuację.