inwestycja w Młody Ziemniak

inwestycja w Młody Ziemniak

Przypadki bywają naprawdę niesamowite. Kto by pomyślał, że pójście na kurs barmański (taki prezent dostałem od mojego najlepszego przyjaciela na ostatnie urodziny) może stworzyć kolejną okazję inwestycyjną. Żeby nie przedłużać, opiszę jak zainteresowała mnie inwestycja w Młody Ziemniak, która staje się w ten sposób studium przypadku dla artykułów o inwestycjach alternatywnych, a zwłaszcza dla artykułu dotyczącego inwestycji w alkohol.

Trochę historii

inwestycja w Młody Ziemniak

fot. archiwum autora

Młody Ziemniak to nazwa polskiej wódki produkowanej w należącej do Polmosu gorzelni Krzesk mieszczącej się na pograniczu województw mazowieckiego i lubelskiego. Sama gorzelnia znana jest z wysokiej jakości produktu jakim jest wódka Chopin. Od kilku lat w ich portfolio znajduje się też wódka Młody Ziemniak. Co jest charakterystyczne, jest to produkt wykonany (jak sama nazwa wskazuje) z młodych ziemniaków zbieranych na Podlasiu – w jednym z najczystszych regionów Europy. W każdej butelce znajduje się produkt wykonany z około 50 ziemniaków jednego gatunku zebranych w tym samym czasie. Czas i miejsce zbioru jest podane na etykiecie, co czyni ten alkohol bardzo ekskluzywną kolekcjonersko produkcją. Co ważne, Młody Ziemniak to produkt jednokrotnie destylowany, co w efekcie daje zupełnie odmienną paletę smaków anieżeli dostępne w sklepach wódki wielokrotnie destylowane. Jest to produkt typowo regionalny, który dopiero przebija się do szerokiej świadomości Polaków, o czym świadczy choćby tegoroczna nagroda ARS COQUINARIA Polskiej Akademii Gastronomicznej w kategorii

“Polski Produkt”. Podobnie jak w przypadku wina, niebagatelną rolę w jakości produktu ma pogoda w jakiej dojrzewały ziemniaki, a która jest opisana na etykiecie! Podobnie jak na etykiecie znajduje się podpis osoby nadzorującej produkcję. Innymi słowy: dobrze przygotowany, eksluzywny i odmienny produkt do spożycia jak i do inwestycji.

Prywatny INV€$TOR zaprasza: Invest Cuffs 2019

Potencjał wzrostu

Pierwsze wspomnienie o produkcie, który spełnia warunki konieczne do bycia inwestycją dowiedziałem się, jak wspomniałem we wstępie, na kursie barmańskim. Mając pod ręką

inwestycja w Młody Ziemniak

Młody Ziemniak w ofercie jednego z internetowych sklepów z alkoholem.

dostęp do wiedzy wszelakiej (czytaj: smartfona z internetem) sprawdziłem na szybko co i jak. Doznałem małego szoku widząc cenę za butelkę 500 ml w wysokości 999 złotych – i to za trunek mający raptem 7 lat. Od razu zapisałem sobie frazę inwestycja w Młody Ziemniak, żeby na spokojnie się przyjrzeć temu tematowi w domu. Okazało się, że koszt butelki z rocznika bieżącego to około 100 złotych, a jak wspomniałem, butelki ze starszych roczników sięgają kwoty dziesięciokrotnie wyższej.

Koszt wejścia

Cena wejścia w rynek to koszt butelki. Jest to o tyle lepsze rozwiązanie, że nie trzeba szukać pośrednika, który nam przechowa beczkę z whisky (oczywiście nie za darmo) czy winem. Relatywnie łatwa dostępność produktu w specjalistycznych sklepach on-line to też dobre rozwiązanie. Na chwilę obecną zdecydowałem się na sześć butelek (jeden karton) Młodego Ziemniaka rocznik 2015, planując rozszerzać inwestycję w kolejnych latach. W zależności od możliwości i dostępności produktu, myślę, że mogę dojść nawet do 12 butelek z każdego rocznika. Całość będzie zabezpieczona plastikowymi, szczelnymi woreczkami (by nie uszkodzić ani nie ubrudzić etykiety) i zapewne przechowywana w piwnicy.

Płynność rynku

Jak wspomniałem w głównym artykule, największą popularnością wśród alkoholi inwestycyjnych cieszy się wino, a pozostałe alkohole stanowią margines tego rynku. Z tego powodu inwestycja w Młody Ziemniak będzie miała ograniczoną płynność. Jednak wierzę, że rynek inwestycji w alkohole w Polsce będzie się nadal rozwijać, co powinno w przyszłości zwiększyć płynność  rynku, jak również sądzę, że eksluzywny towar w postaci polskiej, limitowanej wódki będzie coraz bardziej poszukiwany, zarówno przez prywatnych kolekcjonerów jak i przez topowe restauracje chcące zaserwować swoim klientom jedyny w swoim rodzaju trunek. Już teraz można spotkać prywatne ogłoszenia o chęci zakupu starszych roczników Młodego Ziemniaka.

Niemały wpływ na płynność mogą mieć też opiniotwórcze magazyny, takie jak np Logo 24, który bardzo wysoko ocenił smak i jakość wódki Młody Ziemniak.

Oczywiście pewną opcją na odsprzedanie trunku może być wyspecjalizowany sklep z alkoholami z wyższej półki, jednak zazwyczaj bedzie to oznaczało niższą cenę, gdyż sklep też będzie chciał zarobić na dalszej odsprzedaży.

Inwestycja w Młody Ziemniak

Mała tabelka podsumowywująca inwestycję w Młody Ziemniak. Taka tabela będzie się pojawiać przy każdym studium przypadku na tym blogu.

rynekalternatywny (alkohole)
dostępność produktulimitowana - uzależniona m.in. od zbioru i jakości ziemniaków w danym roku
próg wejściaod 100 zł
rodzaj inwestycjiwielokrotny - w miarę produkcji kolejnych roczników
wyjście z inwestycjiograniczone (mały rynek zbytu)
horyzont inwestycyjnydługoterminowy
przewidywane zyskido 20% rocznie
dostęp do zyskówpo zakończeniu (sprzedaży)
status inwestycji (w momencie pisania artykułu)otwarta




Podsumowanie
inwestycja w Młody Ziemniak
Tytuł:
inwestycja w Młody Ziemniak
Opis:
Artykuł opisujący przykład inwestycji w alkohol, konkretniej w wódkę Młody Ziemniak.
Autor:
Wydawca:
Prywatny INV€$TOR
Logo:
16 comments
  1. Zamierzasz przechowywać swoją inwestycję? Nie mam specjalnych ciągot wódczanych, ale w moim przypadku taka inwestycja szybko rozeszłaby się na prezenty i specjalne okazje, podziękowania, “łapówki”.

    Poza tym, fizyczne przechowywanie przedmiotów gabarytowych nie kręci mnie – a w przypadku mieszkania w blogu takim staje się już skrzynka trunków.

    Druga sprawa, czy ew. odsprzedaż większej ilości nie jest jakoś prawnie regulowana? To w końcu obrót alkoholem – jakby nie patrzyć.

    Kolejna sprawa – średnio chcę mi się bawić w drobnicę, czyli późniejsze wystawianie i odsprzedawanie w necie butelek – to także czas. Nie mam kiedy wystawić wielu rzeczy do sprzedania obecnie.

    Moje zdanie? Zabawa dla prawdziwych fanów – w mniejszym stopniu inwestycja.

    • Jak w końcu posprzątam swoją piwnicę i wstawię tam półki (plan na te wakacje 😉 ) to zamierzam kartonik z każdą butelką opakowaną w woreczek strunowy tam trzymać.
      Co do dalszej odsprzedaży to myślę, że poruszyłeś bardzo ważną kwestię. Jednak sądzę, że w najgorszym razie można to podpiąć pod jednorazową sprzedaż, na którą uzyskać można pozwolenie obarczone opłatą 175 złotych (co przy zysku powiedzmy 500 zł na butelce będzie się już opłacać) – http://www.infor.pl/prawo/gmina/pozwolenia/686859,Uzyskanie-zezwolenia-na-jednorazowa-sprzedaz-alkoholu.html
      Inna sprawa to kwestia prawna przy wystawianiu na aukcje przez profesjonalne domy aukcyjne. W końcu obrót na takich aukcjach alkoholem pochodzącym z prywatnych kolekcji jest powszechny, a raczej mało kto ma wtedy koncesję.
      Ja w polski produkt tego typu wierzę – czy mi się to opłaci pogadamy za 7-10 lat, zapewne na łamach tego bloga 😉

  2. aha, czy te butelki są zabezpieczone przed “angel’s share”

    może samemu trzeba zalać główki lakiem?

    kiedyś okazjonalna wódka zostawiona po moim ŚP Dziadku była w większości po paru latach odparowana, mimo fabrycznego zamknięcia i się ją wylało z tego co pamiętam

    • Aktualne roczniki startują w okolicach 100 zł za butelkę. 2016 jest jeszcze w produkcji, 2015 to w jednym sklepie 111 zł, 2014 w tym samym sklepie już 179 zł…
      Tam różnicę faktycznie lekko widać, ale jak patrzę po swoich butelkach to wszystkie mam nalane tak niżej, praktycznie równo z poziomem szyjki

  3. Proszę wziąć pod uwagę, że Młody Ziemniak jest produkowany w trzech odmianach. Podana kwota zakupu dotyczy zwykłej odmiany, Vinieta jest już sporo droższa, a Tajfun ponad dwa razy droższy. Pytanie czy w swojej analizie porównałeś ten sam rodzaj? Bo mam wrażenie, że zakup najtańszej odmiany odniosłes do droższej.

    • Jak spojrzysz na zdjęcie to widać że są w większości te same edycje podstawowe. Jest też jedna podwójna edycja, jej nie biorę pod uwagę 🙂 Tajfunu w żadnym sklepie jeszcze nie spotkałem niestety

  4. Płynność inwestycji bardzo mała. Wymagana bardzo duża cierpliwość przy sprzedaży i duże samozaparcie żeby samemu nie wypić 🙂 Co do limitowania to tylko część butelek jest limitowana i te opisane jako limity będą bardziej zyskiwać na wartości. Weźcie pod uwagę że Polska pyrami stoi i wódki w rok możemy tyle zrobić że cała Europa tego nie wypije więc nie przesadzajmy z tym limitowaniem zwykłego rozlewu. Co do smaku się nie wypowiadam kupiłem stoi i nie otworzę bo studia się skończyły, pamiętam że zawsze otwierało się lepszą wódkę a potem im dalej tym miało to mniejsze znaczenie :-). Ogólnie większość pijących wódkę uważa że ma sponiewierać i jej zaletą jest to że jest czysta znaczy nie śmierdzi jak “benzyna” i głowa mniej boli niż po innych alkoholach. Smakosza wódki nie spotkałem nigdy, większość “popija” albo miesza znam może 50 osób pijący i tylko trzy pijące czystą bez niczego.
    Ale…… warto jako inwestycja alternatywna jeśli kiedyś zrobi się moda choćby w połowie taka jak na “benzynę” albo wina to zyski mogą być kosmiczne…….
    dodałbym jeszcze limity Starki też wódka też są limity tylko cena wejścia w limity wyższa ale wódka ma już swoją historię.

Add Comment

Required fields are marked *. Your email address will not be published.